Jak pomóc komuś, kto cierpi?

Paulina leczy się od kilku miesięcy, choć krok by pójść do psychologa wcale nie był łatwy. Na początku myślała, że sama sobie poradzi; później, że nic nie może wiecznie trwać, więc samo minie. Gdy mama zaproponowała jej wizytę u psychoterapeuty przeżywała wiele strachu przed wizytą, opierała się , miała mnóstwo wytłumaczeń by tego nie zrobić. Gdy szła na pierwsze spotkanie, robiła to dla mamy, by ją uspokoić, by w końcu dała jej spokój. Drugie spotkanie było okupione obawami, strachem czy to zadziała, przez głowę przeleciała jej myśl, że może to być ostateczna deska ratunku, że nie ma już siły na dalszą walkę i…

Opłacało się. Kolejne spotkania zaczęły przynosić trochę ulgi. Paulina czuła się wysłuchana, zrozumiana, ważna. I choć nie jest w pełni zdrowa i leczenie trochę potrwa, to czuje, że jej życie zaczyna się zmieniać na lepsze. Czuje, że budzą się w niej stare i te nowe marzenia, plany, pojawia się energia, zapał. Znów zaczęły ją cieszyć drobne rzeczy. Nasza bohaterka zdaje sobie sprawę, że to początek drogi, że jest wiele do zrobienia, ale przynajmniej jest pewna, że droga wiedzie do celu i z każdym tygodniem jest jej coraz łatwiej.

Jak pomóc komuś, kto cierpi ?

Rozmawiaj, wspieraj, bądź blisko

Jeśli widzisz, że coś się dzieje z twoim bliskim nie ignoruj, nie przeczekuj aż minie. Zapytaj o to co przeżywa. Wysłuchaj, okaż wsparcie. Ważne, żeby chory wiedział, że nie jest sam, że są osoby oraz sposoby, które mogą mu pomóc. Ważna rzeczą jest dowiedzenie się czego od ciebie oczekuje, czego potrzebuje, by być choć trochę spokojniejszym. Pamiętaj, że nawet jeśli chory sprawia wrażenie niechętnego twojej pomocy – to często wynika z choroby. Twoim zadaniem jest więc być, przypominać się i zachęcać do skorzystania z twego wsparcia.

Bardzo często do Gabinetów Psychoterapeutycznych zgłaszają się osoby które pragną pomóc komuś bliskiemu. Martwią się, przejmują się tym, że ktoś z ich otoczenia (dziecko, mąż, żona, przyjaciel) zaczyna chorować. Ich bliscy zaczynają gorzej wyglądać, mają obniżony nastrój, zachowują się w sposób inny niż dotychczas. Osoby z otoczenia nie mogą uwierzyć, że próby rozmowy spełzają na niczym. Próbują zachęcać mówiąc “weź się w garść”, “zacznij inaczej myśleć”, „ zobacz co się dzieje z Twoim życiem”, ale okazuje się, że takimi argumentami i rozmowami nie są w stanie zmienić nic. Czują się bezradne, bezsilne, sfrustrowane – strach o osobę najbliższą coraz bardziej potęguje się.

Nie ma na co czekać, że problem się sam rozwiąże!

Wizyta u specjalisty

Gdy próby samodzielnego wpływania na osobę w depresji, przeżywającą duże trudności w życiu, czy uzależnioną okazały się nieskuteczne, to spotkanie z udziałem specjalisty może okazać się skuteczną pomocą. Ważne, by osoba ta wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu terapeutycznego. Daje to duże szanse choremu na powrót do zdrowia.

Pamiętaj, że bez fachowej pomocy chory może sobie nie poradzić. Czasem chorzy chcieliby udać się do lekarza psychiatry czy psychologa, ale są bezradni w zorganizowaniu sobie takiej pomocy. W takiej sytuacji dobrze zrobić to za niego. Wyszukaj specjalisty, zadzwoń, umów bliską ci osobę na wizytę. Możesz także z nią udać się na takie spotkanie. Jeśli chory nie chce pomocy fachowca – porozmawiaj z nim. Dopytaj z czego wynika jego niechęć. Może wyłącznie z przekonań, które mówią że „do psychiatry chodzą tylko chorzy psychicznie”? Wtedy warto poszukać w rodzinie, wśród przyjaciół, czy znajomych kogoś, kogo chory zna, ceni i korzystał z takiej pomocy. Jednym słowem zachęcaj. Pamiętaj, że niektórych lekarzy możesz także wezwać do domu.

/Kamila Włodarczyk/

 

Publikacja w Gazecie Legio24 – http://www.legio24.pl/jak-pomoc-komus-kto-cierpi/